Biedronki (małe i duże ;-) wyruszyły z przedszkola zaraz po śniadaniu, by jak najbardziej wykorzystać piękną pogodę. Autobus MZK dojechał do wyznaczonego celu dość szybko, dlatego wszystko szło zgodnie z planem. Na miejscu czekało sporo atrakcji. Już na początku wycieczki gości witały ogromne młyny, przy których Biedroneczki okazały się baaardzo małe.
Podczas wycieczki dzieci miały możliwość obejrzenia starodawnych domów, w których kiedyś mieszkały dzieci ze swoimi rodzinami. Biedronki nie mogły się nadziwić, jak bardzo tamte warunki życia różniły się od dzisiejszych. Stwierdziły nawet, że żyjemy w naprawdę dobrych czasach... Wnętrza domów były wtedy takie niewielkie, a mieszkało w nich dużo ludzi. Mali podróżnicy mogli porównać, jak wyglądały sprzęty domowe dawniej, a dziś. Oczywiście jednym z pierwszych przedmiotów, który dostrzegły dzieci, był zegar. Chyba jeszcze pamiętacie projekt Biedronek? :-)
Jedną z największych atrakcji była wizyta w dawnej szkole. Dzieci wysłuchały niesamowitych opowieści z tamtych czasów. Wiecie, że kiedyś za gadulstwo podczas zajęć dzieciom przywieszano na szyję symbol języka? A słyszeliście, że za niegrzeczne zachowanie dzieci musiały klęczeć na grochu? Nasze Biedronki same chciały spróbować, jakie to uczucie i chyba okazało się niezbyt miłe ;-). Poza tym pokazano nam tabliczki, na których w dawnych czasach dzieci pisały.
Ostatnim etapem wycieczki było wykonanie szkicu prac plastycznych do konkursu "Majówka w Skansenie. Mistrz-Uczeń 2016". Biedronki wybrały najpiękniejsze miejsce, które postanowiły uwiecznić na kartkach papieru. Sami zobaczcie, jakie to miejsce.
Wycieczka była baaardzo udana. Biedronkom przez całą wycieczkę towarzyszyło słońce, mamy zatem cichą nadzieję, że niedługo wróci. A wiecie, że niedługo wybieramy się na kolejną wycieczkę? Tym razem do Wrocławia. Ojj, będzie się działo!












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz