niedziela, 27 listopada 2016

"Słoneczka" i straż pożarna

 Drodzy Czytelnicy, tym razem zapraszamy Was do przeczytania opowieści o tym, co ciekawego słychać w grupie naszych młodszych dzieci - Słoneczek :-). 

           Dnia 3 listopada Słoneczka wyruszyły na spotkanie ze Strażakami. Nie da się ukryć, że wizyta była niejako nagrodą dla dzieci, ponieważ z bliska dzieci mogły zobaczyć cały sprzęt ratowniczo – gaśniczy, pojazdy oraz aż sześciu panów Strażaków. 
 Maluchy mogły posłuchać opowiadań na temat ich pracy oraz pomarzyć, jak to fajnie (a przede wszystkim odpowiedzialnie) byłoby być  strażakiem w przyszłości. Dzieci zadawały bardzo dużo pytań, w tym np. „Czy strażakami są też dziewczyny?” – okazało się, że tak, ale nie w tej jednostce. Dzieci zobaczyły również jedyny w Opolu wóz strażacki z drabiną sięgającą najwyższych wieżowców w mieście. Z zaciekawieniem słuchały, jak i w co muszą ubrać się Strażacy, poczuli na własnej skórze, że nie są to wcale lekkie ubrania i oczywiście każde z dzieci zapragnęło przymierzyć prawdziwy strażacki hełm. Panowie myśleli, że dzieci nie odgadną do jakich zadań służy bardzo dziwny, długi strój, jednak dzieci bez zająknięcia krzyknęły: na szerszenie! 
Niesamowitą frajdą było wejście do wozu strażackiego, który okazał się większy niż dzieci sobie wyobrażały.
 Dziękujemy serdecznie Strażakom z Jednostki Ratownictwa Gaśniczego nr 2 w Opolu za miłe przyjęcie Przedszkolaków z grupy Słoneczek :-).









sobota, 12 listopada 2016

Język migowy w "Pszczółkach"

W grupie "Pszczółek", również w tym roku szkolnym odbywają się zajęcia z języka migowego. Zajęcia prowadzi Pani Agnieszka, mama jednego z naszych dzieci, mama Frania. Na początku roku oczywiście były przypomnienia tego czego Pszczółki uczyły się w roku poprzednim. Nie było żadnego problemu, wszystko Pszczółki pamiętały :)
 

 
Na ostatnich zajęciach była niespodzianka. Zajęcia prowadził Franek razem z mamą :) Świetnie szło Frankowi, mama troszkę mu pomagała... Rośnie konkurencja Pani Agnieszko :) Franek miga tak szybko, że Pszczółkom jeszcze trochę czasu zajmie nauczenie się tak szybkiej techniki migania. Ale, że dzieci tak zdolne to dadzą sobie radę :)
 



 


11 listopada w "Pszczółkach"

Z okazji Dnia Niepodległości Pszczółki postanowiły zapalić znicze na grobach ludzi, którym zawdzięczamy tak ważne dla wszystkich Polaków święto. Po rytmice z Panem Czarkiem grupa się ubrała cieplutko, ponieważ na zewnątrz był dzień mroźny, choć słoneczny. Pszczółki wyruszyły na Cmentarz na Półwieś. Z przedszkola na Półwieś  jest jednak kawałek drogi, więc wybrali się na przystanek MZK, aby udać się na miejsce autobusem linii nr 5.

Przed przyjazdem autobusu podziwiali gołębie siedzące na śluzie. Autobus podjechał, Pszczółki wsiadły i nie było wolnych miejsc siedzących. Jednak jazda autobusem   w którym trzeba stać (oczywiście w odpowiednim miejscu), jest trochę ciekawsza. Po drodze dwójka dzieci zauważyła, iż autobus jedzie w stronę ich domu:), ale była radość. W końcu dojechaliśmy na miejsce.



Gdy Pszczółki poszły kupić znicze,  spotkały  znajomą  osobę, Panią, która oprowadzała ich po Barce w zeszłym roku na wycieczce. Kiedy Pani dowiedziała się w jakim celu przybywają dzieci w to miejsce, była tak miła i sympatyczna, że podarowała każdemu z Pszczółek znicz, aby zapalił światełko na grobie ofiar lub pod pomnikiem.






Tak właśnie Pszczółki uczyły się o tym, co to jest Święto Niepodległości, paląc znicze na grobach ludzi, którym to Święto jest dedykowane.






Projekt "Pszczółek"

"Pszczółki" zaczęły realizację nowego projektu jakim jest "Statek". Do wybrania takiego właśnie tematu wpadliśmy poprzez konkurs  w którym braliśmy udział. Konkurs  miał   charakter  ekologiczny    i polegał na wykonaniu pracy plastycznej, lub  technicznej  z materiałów ekologicznych. Razem z Panią Kasią postanowiliśmy zrobić statek.
Powstał piękny ekologiczny Statek, który sami wykonaliśmy od początku do końca.
Następnym etapem, naszej przygody z projektem, była burza mózgów, co i dlaczego chcemy wiedzieć o statkach. Co już wiemy i czym możemy się już podzielić jeżeli chodzi o wiedzę na ten temat.


 I powstała siatka pojęć.

Mogliśmy już zacząć zabawę naszym projektem. Zajęcia manualne z wycinania, przyklejania i uzupełniania pracy plastycznej zaowocowały pięknymi statkami.



Nasze prace rodzice mogli podziwiać jak zawsze na naszej tablicy grupowej. Czekamy na następny etap projektu, nie wiemy co wymyślimy, ale na pewno się tym podzielimy z wami.


Zajęcia otwarte "Pszczółek"


W październiku grupa "Pszczółek" zaprosiła swoich rodziców na zajęcia otwarte z okazji Jesieni. Na powitanie jesienne Pszczoły zaśpiewały i zaprezentowały się  w krótkim przedstawieniu "Pani Jesień".  Piękna Jesień przyniosła nam jesienne dary, które rozdała dzieciom.
Pszczółki przygotowały dla rodziców wiersze i piosenki jesienne, które bezbłędnie i   pięknie przedstawiły przed głównymi zajęciami, jakimi były warzywne i owocowe Cudaki. Nasze Cudaki powstały z darów jesieni i prezentowały się naprawdę bardzo wymyślnie.



Powstały przeróżne Cudaczki, byli rycerze, misie, nawet królewny, nie zabrakło również koników z kasztanów i żołędzi. Rodzice wykazali się kreatywnością i pomysłowością, oczywiście wszystko odbyło się z pomocą dzieci. Myślę, że bez Pszczółek takie piękne Cudaki nie powstałyby.

Serdecznie    dziękujemy rodzicom za udział w   zajęciach  i zachęcamy do wspólnej zabawy przy następnych. :)


czwartek, 10 listopada 2016

Halloween

          Całkiem niedawno w murach naszego przedszkola odbyło się przerażające...mrożące krew w żyłach wydarzenie. Przybyły do nas różne postacie, które zachwycały groźnym i niesamowitym wyglądem. Wiecie kto to był? No dobrze, koniec z tą tajemniczością. Były to nasze kochane dzieci, które z okazji Halloween założyły na siebie niesamowite stroje :-). A Wy, znacie chyba słynną tradycję "Cukierek, albo psikus?".


Wesoła zabawa nie miała końca, gdy dzieci radośnie podskakiwały w rytm muzyki, a zarazem nieruchomo zastygały, jak przystało się zachowywać prawdziwym czarodziejkom, wróżkom, szkieletorkom, duszkom, wampirkom i innym radosnym stworkom. Stroje dzieci, były N-I-E-Z-I-E-M-S-K-I-E. Trzeba przyznać, każdy był przebrany wyjątkowo i magicznie. Dodawało to dreszczyku emocji, albo turbodoładowania (czarodziejskie miotły wiadomo, jak działają), gdy dzieci brały udział w różnorakich konkurencjach. 

Zespołowe biegi z dynią, czy duszkami – żelkami na łyżce przeszły już do historii. Nie jedna nauczycielka mogłaby złapać zadyszkę, gdyby miała konkurować z małymi sportowcami. Nasze dzieci mają niesamowitą kondycję! 

Nie mogło oczywiście obyć się bez najbardziej popularnej zabawy Halloweenowej, jaką jest chwytanie jabłek zębami. Tak, tak proszę Państwa – dzieci w tej konkurencji świetnie sobie poradziły. 

Ochotnicy z trzech drużyn wiekowych miały przed sobą kolejne nie lada zadanie. Otóż, jak pomalować balon, by stał się dyniowym stworkiem? Dzieci doskonale wiedziały, jak tego dokonać!

Kolejna konkurencja należała tylko do odważnych. Nie każdy zechciał owinąć się papierem. Podjęcie tego wyzwania, wiązało się z niesamowitymi wrażeniami, które przerosły najśmielsze oczekiwania każdego uczestnika. 

Atmosferę tego dnia stworzyły również dekoracje stworzone przez dzieci i ich rodziców – przepiękne dynie, z których każda jest wyjątkowa, niepowtarzalna i niezwykle kreatywnie przyozdobiona. Rodzice i ich pociechy stanęły na wysokości zadania, trudząc się w tworzeniu dyń oraz strojów dzieci. No cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na przyszłoroczną zabawę Halloweenową :-).